80+ Kontaktów zainteresowanych kupnem mieszkania

Pozyskałem wysokiej jakości leady od osób realnie zainteresowanych zakupem mieszkania. Kampania była zoptymalizowana pod lokalny rynek.

Wyzwanie

Studium przypadku dotyczy dewelopera działającego na niewielkim rynku lokalnym (parenaście tys. mieszkańców).

Wyzwanie było podwójne: lokalna baza potencjalnych kupujących jest ograniczona, a przekonanie kogoś do zakupu mieszkania – w przeciwieństwie do zakupu impulsowego – wymaga dobrze przemyślanego komunikatu.

Cel był prosty i konkretny: dostarczyć kontakty do osób realnie zainteresowanych zakupem lub inwestycją – nie kliknięcia, nie lajki, nie przypadkowy ruch.

Od czego zaczęliśmy

Pierwszym krokiem było uruchomienie kampanii na lokalnym rynku — w mieście, w którym inwestycja powstawała. To naturalne miejsce startu: osoby, które już mieszkają w okolicy i rozważają zakup własnego mieszkania.

Pierwsze wyniki pokazały jednak to, co często dzieje się w przypadku nowych kampanii — część kontaktów była przypadkowa. Ktoś kliknął z ciekawości, ktoś wypełnił formularz przez przypadek. 

Żeby to wyeliminować, dodaliśmy pytania kwalifikujące bezpośrednio w formularzu reklamowym. Dzięki temu każda osoba, która trafia do dewelopera, wcześniej odpowiedziała na pytania potwierdzające jej zainteresowanie — zanim ktokolwiek poświęcił jej czas.

Dwa przekazy, które działały

Kiedy lokalny rynek zaczął się wyczerpywać, rozszerzyliśmy zasięg kampanii na większe miasta w regionie. Tutaj pojawił się nowy problem: jak przekonać kogoś z dużego miasta do zakupu mieszkania w mniejszej miejscowości?

Odpowiedzią były dwa niezależne kąty komunikacji:

Przekaz #1 – Argument inwestycyjny

Skierowany do osób, które myślą o nieruchomościach jako o lokacie kapitału.

Komunikat opierał się na twardych danych:

  • Koszt zakupu mieszkania w mniejszym mieście jest znacząco niższy niż w dużej aglomeracji
  • Stopa zwrotu z wynajmu pozostaje porównywalna
  • Niższa bariera wejścia oznacza, że inwestycja jest dostępna bez wieloletniego kredytu na granicy możliwości
  • Dla kogoś, kto w Warszawie czy Wrocławiu musi wydać 700 000 zł na kawalerkę – perspektywa podobnego zysku przy dwukrotnie niższym koszcie jest konkretnym, mierzalnym argumentem.

Przekaz #2 – Jakość życia

Skierowany do osób, które myślą o zmianie miejsca zamieszkania — nie o inwestycji.

Mniejsze miasto to cisza, przestrzeń, brak korków, niższe koszty życia i realna wspólnota sąsiedzka. Komunikat nie przekonywał do czegoś gorszego — pokazywał, że to świadomy wybór lepszego standardu życia, nie kompromis.

Ten przekaz działał zaskakująco dobrze. Trafiał do osób zmęczonych tempem dużych miast, które szukają czegoś konkretnego — nawet jeśli jeszcze nie wiedziały, że szukają właśnie tego.

Jak utrzymywaliśmy jakość przez cały czas trwania kampanii

Na małym rynku lokalnym jest jeden poważny problem, który większość reklamodawców ignoruje: znużenie odbiorców. Jeśli ta sama reklama wyświetla się tej samej osobie przez kilka tygodni, przestaje działać — i zaczyna drażnić.

Dlatego kreacje reklamowe były wymieniane średnio co 2–3 tygodnie. Nowe grafiki, nowe nagłówki, nowe kąty komunikacji — przy zachowaniu spójnej strategii. Algorytm Facebooka miał stale świeży materiał do optymalizacji, a odbiorcy nie mieli poczucia, że są zasypywani tym samym komunikatem w kółko.

Wyniki

~80 kontaktów od osób zainteresowanych zakupem lub inwestycją w mieszkanie

Kampania działała na dwóch równoległych rynkach — lokalnym i regionalnym — z dwoma odrębnymi komunikatami, zoptymalizowanymi formularzami i rotacją kreacji zapobiegającą zmęczeniu odbiorców.

Co to oznacza dla Ciebie

Każda branża ma swoje specyficzne bariery wejścia, swój profil klienta i swój sposób podejmowania decyzji. Ale zasada jest zawsze ta sama: właściwy komunikat do właściwej osoby we właściwym momencie.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak podobna strategia mogłaby wyglądać dla Twojego gabinetu — umów bezpłatną rozmowę.